dupa
 
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 TWIERDZA DYRCIA.

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Dyrcio
NPC
avatar

Liczba postów : 96
Dołączył : 07/05/2012

PisanieTemat: TWIERDZA DYRCIA.    Sob Paź 06, 2012 1:04 pm

    Sekretne miejsce, gdzie tylko nieliczni mają wstęp. Kilka lat temu jeden pierwszak zakradł się tu i znalazł przejście do legendarnego lochu Dyrcia - od tego czasu słuch o nim zaginął~...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://helltalia.forumpl.net
Dania
Uczeń
avatar

Liczba postów : 11
Dołączył : 09/09/2012

PisanieTemat: Re: TWIERDZA DYRCIA.    Sob Paź 06, 2012 2:58 pm

Rozbudzony Duńczyk to zły Duńczyk. I tak też było z Simonem, podkrążone i zaczerwienione oczy od długiego picia i krótkiego snu podkreślała jego na szczęście nie zarzygana koszulka. Mortensen wlókł się tutaj, ciągnąc za sobą topór i czasami spoglądając czy Islandczyk za nim lazł. Kiedy jednak dotarli do "twierdzy ojca dyrektora", Skandynaw zamrugał dwa razy i przetarł dłonią twarz.
- Kurwa mać, ja tego nie będę sprzątać, chyba ich..! - i w tym momencie zaczął rzucać hasłami czasem i dłuższymi niż "Litwo, ojczyzno moja, Ty jesteś jak zdrowie, ile Cię trzeba cenić ten tylko się dowie, kto Cię stracił".
Mortensen był znany ze swojego niewyparzonego języka.
- To twoja wina, że nas przyłapali! - warknął w końcu do Emila, niebezpiecznie wskazując na niego toporem.
Simon wciąż był pod wpływem alkoholu, wypił prawdopodobnie najwięcej albo przynajmniej był w pijackiej czołówce tego wieczoru, chociaż pewnie nawet i szkoły. Mimo wszystko ten szybki ruch sprawił iż chwilę później Mortensen znalazł się przy oknie i elegancko rzygnął na dwór, prosto na łeb jakiegoś pierwszaka. Chyba. Wyjebane. To jednak nie powstrzymało go od otworzenia piwa, które po drodze wyczuł, że ma w kieszeni i szybko je wydoił, butelkę zaś wyrzucając przez okno już drugi raz w ciągu ostatnich dwunastu godzin.
- Dobra, Steilsson... - zaczął, ale nie dokończył, zamiast tego rzucił prosto w twarz Islandczyka ściereczki do sprzątania kurzu.
- Ty sprzątasz, ja śpię. Wyraziłem się jasno? - spytał, przysuwając twarz z psychicznym uśmiechem do mordki pierwszaka.


Ostatnio zmieniony przez Dania dnia Sob Paź 13, 2012 1:45 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Islandia
Uczeń
avatar

Liczba postów : 52
Dołączył : 05/09/2012
Age : 21
Skąd : Reykjavík

PisanieTemat: Re: TWIERDZA DYRCIA.    Sro Paź 10, 2012 7:24 pm

Szedł prawie jak na ścięcie. Musiało to wyglądać zabawnie gdy ogromny Duńczyk, trochę się zataczając, prowadził ten 'orszak śmierci', a za nim szedł popielatowłosy Islandczyk z wcale nie lepszym humorem. Dobrze, że trzymał się prosto, ale w sumie nic nie wypił więc... NIE BYŁO NAWET OPCJI, ŻEBY SZEDŁ SLALOMEM.
Nie podobało mu się zadanie, jakie dostał od Dyrcia. Nie podobało mu się, że jest tutaj z tym idiotą, który mimo to był jego starszym bratem. Nie podobało mu się nic i wyrażał to w sposób nadzwyczajnie mocno swoją mową ciała. Cały czas patrzył spode łba na Mortensena, a gdy ten wyrzygał się przez okno, skrzywił się z obrzydzenia.
Ogólnie, nie przeszkadzało mu jego zachowanie, póki nie machał mu tym toporem przed nosem, ani nie zionął w niego wonią alkoholu pomieszaną z nieumytą gębą i rzygowinami.
- Twoja stara, to ty się upiłeś jak świnia! - był ze wszech miar zły i uważał, że tak na prawdę wszystko jest winą tego całego Szwaba i pieska dyrektora Arthura, bo jakby oboje nie zaczęli drzeć mordy, Dyrcio by nawet nie przyszedł. Gdy jego przepiękna twarzyczka została uderzona tymi plugawymi ściereczkami, ledwo się powstrzymał od kolejnego wrzasku. Cisnął je na ziemię i złapał go za kudły. Co z tego, że musiał przy okazji stanąć na palcach, to się nie liczy.
- Nie będę tego robił sam, nie jestem twoim służącym. Jak coś, kolejny raz przypał też będziemy mieć razem. I nie groź mi tym toporem, idioto! - dla pewności sam złapał za trzonek narzędzia, bo przeczuwał, że jeśli dalej tak pójdzie, skończy bez głowy.
- I... nie patrz się tak na mnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Dania
Uczeń
avatar

Liczba postów : 11
Dołączył : 09/09/2012

PisanieTemat: Re: TWIERDZA DYRCIA.    Sob Paź 13, 2012 3:16 pm

- A twoja stara jest tak gruba, że kiedy przechodziła przed telewizorem to przegapiłem trzy odcinki serialu! - Simon swego czasu był i prawdopodobnie wciąż jest jedną z osób, które w szkole znają najwięcej haseł typu "twoja stara, twój stary".
Aczkolwiek mówienie tego do Islandczyka nie było zbyt mądre biorąc pod uwagę, że w ten sposób swojej matce praktycznie też cisnął. Ale ten fakt pomińmy. Kiedy jednak został złapany za włosy, wydał z siebie dziwny okrzyk, może nie dlatego że go bolało ale po prostu... w ten sposób Emil niszczył jego idealną fryzurę.
- Co ty robisz do kurwy nędzy ty skończony kutasi łbie?! - darł się, bełkocząc po pijanemu i machając łapami z taką prędkością, że prawdopodobnie mało brakowało aby zaczął się unosić w powietrzu.
Zamarł i otworzył szerzej oczy, słysząc o wspólnym przypale. Uśmiechnął się ponownie jak psychopata.
- Polubiłeś tą ciemną stronę, kujonku? - spytał spoglądając cwanie na Steilssona.
W końcu wyrwał się i szybciutko uczesał. Wtedy jego pewność siebie gwałtownie wróciła. Podszedł do pierwszaka wciąż z tą samą miną, złapał go za kołnierzyk i potrząsnął nim gwałtownie.
- Jak sam tego nie będziesz robił to może przywołasz sobie myszki do pomocy, Królewno Śnieżko?! - zaproponował, oczywiście myląc tą bajkę z"Kopciuszkiem".
Zaśmiał się głośno, jak to miał w swoim stylu, prawdopodobnie znowu cała szkoła go słyszała. Następnie panicz Mortensen upuścił brata, i podszedł do przedmiotu, który mieli czyścić. Przez chwilę przyglądał mu się, jakby obliczając gdzie najlepiej łupnąć toporem.
- Co ty na to aby rozpierdolić cały ten szajs? Wywalą nas na zbity pysk i znajdziemy sobie lepsze miejsce aby doczekać osiemnastkowej wolności. - zaproponował, spoglądając w kierunku Emila.
W zasadzie był pewien, że Islandczyk zaprotestuje, ponieważ cenił sobie tą szkołę, ale jeśli i tak już mieli hejta ze strony dyrektora, to co im szkodziło..?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Islandia
Uczeń
avatar

Liczba postów : 52
Dołączył : 05/09/2012
Age : 21
Skąd : Reykjavík

PisanieTemat: Re: TWIERDZA DYRCIA.    Sob Paź 13, 2012 7:35 pm

- A twoja stara jest tak gruba, że gdy wstaje z łóżka to z obu stron jednocześnie! - to chyba było w tej Nordyckiej krwi, skoro oboje jeździli po swojej matce w stylu 'twoja stara'. Mógł się założyć, że gdyby był z nimi Lukas, pewnie też rzuciłby czymś w tym stylu, jednak nie w kierunku Emila, a w kierunku Simona. Norweg zawsze był po jego stronie.
Zresztą, w szkole była plotka, że to właśnie Nordycy wymyślili wszystkie teksty o 'Twojej Starej'. Nie wiadomo jeszcze jaka była w tym rola Berwalda, Tino i tego rudego, którego imienia Emil do końca nie mógł spamiętać.
- Zamknij mordę, bo zaraz ten spaślak przyjdzie! - mówiąc, a raczej krzycząc 'spaślak' miał na myśli nikogo innego jak Dyrcia. Bo właśnie przez podobne wrzaski, jakie teraz przywołały go do pokoju Anglika, gdy właśnie miał rozwalić jego szafę toporem. Chyba sam musi kupić sobie podobne cacko. Ale.
Nie podobał mu się ten uśmiech. Znowu uśmiechał się jak psychopata i to Steilssona przerażało tak, że ledwo mógł utrzymać swoje portki w jednym miejscu.
- Może być. Ale za to darcie japy, chcę rozwalić mu kiedyś pokój. - powiedział powoli i trochę, jakby się tego wstydził. Jakby nie spojrzeć, był przecież tym najnormalniejszym z rodzinki Skandynawów, dlatego też ... dobra, koniec wywodu, bo właśnie teraz wisiał trochę nad podłogą.
- Jeżeli jesteś myszą, Mortensen, to bardzo dobrze. A poza tym, to był Kopciuszek. - Ach, Steilsson, nie mądrz się, bo to nigdy na zdrowie nie wychodzi. Przynajmniej nie wtedy, gdy Duńczyk jest blisko ciebie. Sam przez chwilę przyglądał mu się z daleka, by zaraz do niego podejść.
- Rozwalmy wszystko. Zrzucimy to na tego siwego szwaba. Nikt się nie zorientuje. - o, a tutaj Emil Steilsson przebił samego siebie. Tak hejtował Dyrcia, że miał ochotę najlepiej wysadzić w powietrze całą tą szkołę. Wyjął z kieszeni puszkę Coca-Coli i wypił ją duszkiem, rzucając za siebie.
- A właściwie... to co to jest.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Dania
Uczeń
avatar

Liczba postów : 11
Dołączył : 09/09/2012

PisanieTemat: Re: TWIERDZA DYRCIA.    Nie Paź 14, 2012 10:49 am

- Doprawdy? A twoja stara jest tak głupia, że popełnia samobójstwo wyskakując z okna w piwnicy! - odparł jeszcze, mentalnie przekopując swoją bazę danych na temat jego starej.
- Co ty, ta menda pewnie poszła się najebać tanim winiaczem z pobliskiego monopola. Pewnie sam gdzieś tu trzyma bimber, trzeba tylko wyczaić gdzie - mruknął i wykonał "gest Kozakiewicza" w stronę drzwi.
Szczerze nienawidził dyrektora. No bo srsly, komu on w ogóle był do życia potrzebny? Równie dobrze mogłoby nie być nauczycieli, szkoły i całego innego stuffu. Dzięki temu więcej ludzi pracowałoby w McDonaldzie i nie byłoby takich kolejek. Oto nowa reforma edukacyjna Simona Mortensena.
- Ty? Rozwalić mu pokój? Jestem kurwa za! - zaśmiał się, wyraźnie uznał iż Emil wreszcie zaczął się wradzać w starszego brata.
Wystawił zaciśniętą pięść w kierunku chłopaka w celu przybicia z nim żółwika. Skoro chociaż raz się zgadzali i mieli wspólny cel, niech to jakoś "uczczą"! Doprawdy nie zdarzało się to zbyt często, bo w zasadzie wszystko kończyło się darciem ryja ze strony Duńczyka oraz paniką Islandczyka.
- Jeśli ja jestem myszą to ciebie zaraz przerobię na ser. - burknął, a jego topór niebezpiecznie zabłyszczał.
- Poza tym... Kopciuszek?! Jaki kurwa Kopciuszek?! On z tym futrzakiem tańczył, chodzi o Małą Syrenkę! - Simon znawcą bajek to nigdy nie był, oj nie.
Trzeba przyznać iż postawa Islandczyka coraz bardziej go zaskakiwała. Dawno nie był taki... chętny do rozpierdolu. A to Mortensena motywowało do działania i wreszcie stwierdził, że może w końcu będzie mógł być dumny z młodzika.
- Czyń honory, sierściuchu. - burknął, podając mu swój toporek.
Skoro wtedy w pokoju nie zdążył nic rozwalić, niech spróbuje teraz. Mortensen miał nadzieję, że wreszcie zobaczy czystą, niszczycielską siłę ze strony Steilssona. Ta, chciałby. No ale kto wie, może jednak dzieciak postanowił się zbuntować i pokazać Dyrciowi, że tą szkołą żądzą Nordycy.
- Nie mam pojęcia, ale jak da się rozpieprzyć to może być czymkolwiek. - stwierdził, wzruszając ramionami i niekulturalnie wskazując palcem na cel pierwszaka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Islandia
Uczeń
avatar

Liczba postów : 52
Dołączył : 05/09/2012
Age : 21
Skąd : Reykjavík

PisanieTemat: Re: TWIERDZA DYRCIA.    Czw Paź 18, 2012 7:39 pm

- A twoja stara nie ma dzieci. - dobra, to już był pojazd poniżej krytyki, bo ich matka miała trójkę wspaniałych synów, chociaż ich wspaniałość była raczej odwrotnie proporcjonalna do wieku. W każdym razie najmłodszy z nich, Emilek był zawsze najwspanialszy. Przynajmniej w mniemaniu ich starej i jego samego. Simon mógł się nie zgadzać, ale jego głos był trochę... zignorowany.
- W sumie to może być i tani. Widząc wystrój... pewnie niezła sknera z niego. - w każdym razie przybił mu żółwika, a na końcu oparł się o jego ramię, oglądając sobie w jakim miejscu uderzyć w jeden z posągów. Najlepiej byłoby rozwalić głowę, potem ręce... Powoli zaczynał się siebie bać bo wyglądało to, jakby właśnie przygotowywał się do rozczłonkowania żywej istoty. A mimo wszystko podobało mu się. Bardzo.
- To była Piękna! Nie Kopciuszek, głupku! A ... Mała Syrenka? What the fuck?! - chyba jednak nie byli braćmi, skoro nadawali na innych falach. Ale jeżeli zacząć gadać o mitach nordyckich, pewnie nawet temu pijakowi nic by się nie pomyliło i znając życie okazałoby się, że jego ulubionym bogiem był Loki - patron pijaństwa. No ale cóż, tego akurat się nie wybiera. A może jednak?
- Ej, tylko nie sierściuchu! - przejął topór i początkowo zachwiał się, gdyż był dla niego trochę za ciężki. Wreszcie jednak, szybkie podniesienie i chrup! Głowa posągu Dyrcia poturlała się pod samo okno. Uradowany Islandczyk błysnął białymi zębami i zdmuchnął kurz z piżamki. Kolejno odrąbał oba ramiona, wreszcie tors, aż zostały same stopy. Później jeszcze okazało się, że w przepływie niszczącej skandynawskiej fali rozłupił pozostałe fragmenty tak, że nie dało się nawet tego skleić. Ale może to i lepiej? W końcu Simon mógł być z niego dumny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Dania
Uczeń
avatar

Liczba postów : 11
Dołączył : 09/09/2012

PisanieTemat: Re: TWIERDZA DYRCIA.    Nie Paź 21, 2012 8:40 pm

- A twoja stara otwiera okna w metrze! - odkrzyknął.
On nigdy nie kończył haseł o czyjejś starej. Dla niego byłaby to całkowita ujma na honorze, po prostu nie mógł zakończyć i musiał czekać aż ktoś inny to zrobi. W jego głowie mieściło się więcej haseł o twojej starej niż normalnych słów do wypowiadania się.
- Oj coś czuję, że pan dyrektor pożałuje tej danej nam kary... - mruknął, a w jego oczach pojawił się taki błysk jak zawsze, gdy wyczuwał totalny wpierdol i wszelkiego typu zamieszania, w których planował brać udział bez względu na wszystko.
Gdy Islandczyk oparł się o niego, chciał go oczywiście odepchnąć, jednak na szczęście grzdyl sam się ruszył i blondyn nie musiał agresywnie interweniować.
- Jaka tam Piękna, brzydka ona była jak twoja stara! - prychnął, oczywiście nie ogarniając, że chodziło o postać z Disney'owskiej bajki, więc uznał, że czegoś nie dosłyszał.
Typowe dla niego, na prawdę, typowe.
- I będę nazywał cię jak zachcę, rozumiemy się? - odparł jeszcze i popchnął lekko chłopca w stronę pomniku.
To, co stało się chwilę później, sprawiło, że Mortensenowi opadła kopara. No proszę państwa, co za emocje! Emil Steilsson dopuścił się tak haniebnego (choć dla jego starszego brata baaardzo normalnego i na porządku dziennym) czynu. Po prostu fanfary i serpentyny! No i Carlsberg, jakżeby inaczej.
- Chryste Panie, wreszcie coś wskazuje, że nie jesteś pomyłką genetyczną ani nasza stara się z nikim nie puściła! - wrzasnął i przytulił Emila, prawie go dusząc (nie da się ukryć, że trochę było to celowe, ale tylko trochę).
- No i co? Nie czujesz się o niebo lepiej? - spytał z nadmiernie aż szerokim uśmiechem, gdy w końcu go odstawił.
Simon oczywiście wciąż był narąbany piwskiem co na pewno było czuć, ale jego radość z powolnego przeistaczania Steilssona w miniaturkę siebie była na prawdę powalająca. Poza tym teraz jak coś to razem będą mogli wylecieć ze szkoły, jakże uroczo! Rodzinne wylatywanie z budy, tego brakowało wszystkim.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Islandia
Uczeń
avatar

Liczba postów : 52
Dołączył : 05/09/2012
Age : 21
Skąd : Reykjavík

PisanieTemat: Re: TWIERDZA DYRCIA.    Pią Lis 02, 2012 7:02 pm

Przez chwilę myślał o możliwości zakończenia tego bezsensownego sporu obwiniającego za wszystko bogu ducha winną mateczkę Nordyków, ale po dłuższym zastanowieniu się stwierdził, że nie puści mu tego płazem.
- A twoja stara jest tak stara, że wisi Mojżeszowi dwa złote. - Przez chwilę ignorował kolejne słowa Duńczyka, poprawiając swoje 'dzieło' tu i ówdzie mocnymi kopnięciami. Co z tego, że zaczęły go boleć palce u stóp. Sztuka wymaga cierpienia, czyż nie? Wiedział, że od Simona aż emanowało złą energią i chęcią zrobienia jeszcze większej demolki, dlatego oddał mu topór, ocierając czoło niczym zmęczony całym dniem pracy budowlaniec.
- Z Nordykami się nie zadziera. - powiedział dumnie, przy okazji unosząc podbródek do góry. Napiął oczywiście swe wątłe mięśnie i stanął na palcach, by sięgać trochę wyżej niż do ramienia Mortensena. Wzrostu męskiego nie miał, ale w tym momencie nadrabiał postawą. I to się liczy!
- ... przestań nagadywać na naszą starą, wcale nie jest taka zła. I tamta to była Piękna! - Trochę mu już przeszkadzały te teksty, dlatego wolał to urwać. I tak miał świadomość, że z nim nie będzie aż tak łatwo negocjować. Kolejne słowa także puścił mu płazem, jedynie mruknął coś w stylu 'zaraz się policzymy'. Stanął wygodnie, w lekkim rozkroku, wsuwając dłonie w kieszenie piżamy. Musiał przyznać, że w tej chwili pomnik wyglądał o wiele korzystniej. Zmrużył oczy, oceniając jeszcze przez moment, z której strony mógłby uderzyć następny pomnik, aż wreszcie... nagle przestał oddychać.
- PUSZCZAJ MNIE TY PSYCHOPATO, UDUSISZ MNIE. - Tak właśnie zawsze kończyło się okazywanie 'czułości' przez te patologiczne rodzeństwo. Wrzaskiem i mordobiciem. Na to drugie chyba jeszcze poczekamy.
- No, czyń honory, pokaż, żeś nie baba.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Dania
Uczeń
avatar

Liczba postów : 11
Dołączył : 09/09/2012

PisanieTemat: Re: TWIERDZA DYRCIA.    Pon Lis 12, 2012 8:35 pm

/Od razu mówię, że sorry za przedłużenie braku odpisu ale zjeba w szkole :/ /

- Ja? A twoja stara ubija kotlety głową! - wrzasnął jeszcze, krzyżując ręce na piersiach i po prostu pokazując tym samym, że dokładnie tym tekstem wygrał grę i ma w dupie to co Islandczyk jeszcze powie.
Ale oczywiście jak coś doda, to Simon dalej to będzie ciągnął, bo on takiej gry na pewno nie przegra. W nogę oczywiście też by nie dał się tak łatwo ojebać, ale wyzywki tego typu traktował właśnie jak jakieś Euro czy nawet Mundial. Tu przynajmniej Hiszpania nie miała przy nim szans.
- Oczywiście, że nie. Nawet Hitler nas kochał. - dodał, wkładając ręce do kieszeni i ziewając głośno.
Po wczorajszej imprezie w ogóle nie był wyspany. Najchętniej by już teraz walnął w kimę ale jeszcze było dużo rzeczy do zrobienia..!
- Ty też na nią nagadujesz, faflunie. I nie wiedziałem, że podobają ci się rysunkowe laski... cóż, przynajmniej nie trudno dla ciebie o pornola. - zaśmiał się głośno, znał już bowiem słabość Emila: nie wszyscy nazywają postacie z filmów "Pięknymi".
A to, że Duńczyk nie wiedział, że serio ta baba się tak nazywała, to już inna sprawa.
- Lubisz to, sukooo! - zachichotał jeszcze, gdy Islandczyk zaczął się miotać przez zostanie przyduszonym ramieniem Mortensena.
- Ja baba? Ty się lepiej odsuń, chłopczyku! - burknął i nogą odsunął braciszka od siebie, wcześniej oczywiście zabierając mu swój topór.
Stanął parę metrów od pomnika docelowego, po czym wziął coś co mogło przypominać krótki rozbieg, zamachnął się i... JEB! Nie musiał poprawiać tego walnięcia, cały pomnik dokładnie rozsypał się, choć ewentualne ciut większe kawałki Simon rozkruszył "z buta".
- Stwierdzam, iż jest posprzątane. - stwierdził z szerokim uśmiechem na ryju, opierając sobie topór o ramię.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: TWIERDZA DYRCIA.    

Powrót do góry Go down
 
TWIERDZA DYRCIA.
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Twierdza Crastera
» Stara i opuszczona zimowa twierdza.
» Więzienie o zaostrzonym rygorze - Twierdza goblinów
» Twierdza Caer Bronach
» Twierdza Cleganeów

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
World Academy :: Akademia W. :: Trójkąt Bermudzki :: Gabinet dyrektora-
Skocz do: