dupa
 
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Pokój nr 6 - Feliks Łukasiewicz & Iwan Bragiński

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Polska
Uczeń
avatar

Liczba postów : 29
Dołączył : 11/10/2012
Skąd : Warszawa~

PisanieTemat: Pokój nr 6 - Feliks Łukasiewicz & Iwan Bragiński   Czw Paź 11, 2012 5:17 pm

Część Feliksa~

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rosja
Uczeń
avatar

Liczba postów : 10
Dołączył : 03/11/2012

PisanieTemat: Re: Pokój nr 6 - Feliks Łukasiewicz & Iwan Bragiński   Wto Lis 06, 2012 5:13 pm

Część Rosyjki

doceńcie, że posprzątał na potrzeby zdjęcia~



Iwan po kilku próbach przekręcenia gałki w drzwiach w końcu je otworzył i wszedł do środka. Rozejrzał się, spojrzał na swoją stronę, potem na stronę Feliksa. Rzucił plecak na niepościelone od miesięcy łóżko i zgarnął flaszkę spod swojego biurka. Następnie skoczył na łóżko Feliksa i otworzył butelkę. Niestety, rąsia mu się trochę zatrzęsła i odrobinka chlapnęła na uroczą pościel. Wziął porządnego łyka, a potem zajrzał pod łóżko i znalazł tam bardzo ciekawe rzeczy...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Polska
Uczeń
avatar

Liczba postów : 29
Dołączył : 11/10/2012
Skąd : Warszawa~

PisanieTemat: Re: Pokój nr 6 - Feliks Łukasiewicz & Iwan Bragiński   Wto Lis 06, 2012 8:08 pm

Zakatarzony, skacowany i obolały dreptał do pokoju. Wczoraj w środku nocy udało mu się usnąć w schowku na miotły, przytulonym do jakiegoś mopa i z wiadrem na głowie. Przeziębił się. I zaspał na zajęcia. No, ale cóż, jak się tak baluje jak Feliks...
Otworzył drzwi do pokoju kopniakiem, bo od dawna już się zacinały i miewały jakieś problemy ze sobą, a na powitanie smarknął głośno i przeciągle. Zaraz jednak zobaczył Iwana zaglądającego pod łóżko Polaczka. Jego oczy nagle zrobiły się wielkie jak pięciozłotówki, doskoczył do współlokatora w dwóch susach i szarpnął go w górę za bluzę.
- CO TY ROBISZ, DO CHOLERY, PIEPRZONY RUSKU! - Krzyknął rozjuszony. Zaraz potem zaczął kaszleć jak opętany. Cóż, nie miał powodów, by się tak na Iwana wydzierać, bo pod tym łóżkiem nie chował nic takiego... Kilka butelek absyntu, polskiej wódki, piwa, a nawet cydru i bimbru własnej roboty. Ale nie lubił, jak ktoś bez pytania grzebie w jego rzeczach. A zwłaszcza, jeśli tym kimś jest Rosja. Nie cierpiał go, przez niesnaski z przeszłości i dla Feliksa każdy powód był dobry, żeby się z nim pokłócić. No, chyba, że akurat razem pili, albo Iwan robił coś na korzyść blondyna... Przynajmniej w jego mniemaniu, bo nawet jeśli Bragiński miał w tym jakiś ukryty cel, Polak nigdy nie potrafił dojrzeć podstępu.
Potem przeniósł swój wzrok na pościel, ochlapaną czymś. Bez namysłu powąchał plamę i obrzucił Iwana karcącym spojrzeniem.
- To tak totalnie niedopuszczalne, marnować wódkę - powiedział Feliks z żywym przekonaniem w głosie i kichnął. Bo kto by się tam przejmował jakąś pościelą? Owszem, była urocza, bo Łukasiewicz miał słabość do takich słodziachnych rzeczy, ale wcale nie obchodził go ich stan. Akurat dziś miał porządek, bo pod jego nieobecność Czechy zrobiła mu wjazd na chatę, jako wspaniałomyślna i dobra "młodsza siostrzyczka" i posprzątała ten cały rozpieprzony burdel, który wcale nie był mniejszy od tego rosyjskiego. Ale Hedvika mimo wszystko dużo bardziej lubiła Feliksa niż Iwana i o tego pierwszego również dbała, bo więzy krwi (jakieś w chuj dalekie spokrewnienie, ale zawsze) zobowiązują - mimo, że ma go za zdurniałego do reszty pajaca. Co właściwie jest jednym z powodów, dla których się nim przejmuje - cóż, po prostu uważa, że sam nie jest w stanie sobie poradzić.
Feliks opadł na łóżko zrezygnowany i wyciągnął rękę z stronę Iwana.
- Daj trochę - mruknął, ale nie tak jak zwykle - bądź co bądź nie czuł się najlepiej. Rzucił też spojrzenie Stokrotce, jego klaczce małopolskiej, która parsknęła cicho, jakby odradzała. Jednak Polak tylko wzruszył ramionami i zaczął się zastanawiać czy Iwan ma coś przeciwko trzymaniu w pokoju konia. Nawet jeśli - to nawet lepiej. Może będzie okazja do jakiejś większej kłótni?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rosja
Uczeń
avatar

Liczba postów : 10
Dołączył : 03/11/2012

PisanieTemat: Re: Pokój nr 6 - Feliks Łukasiewicz & Iwan Bragiński   Sro Lis 07, 2012 5:26 pm

Właśnie sięgał po bardzo zachęcająco wyglądającą flaszkę, kiedy usłyszał dźwięk naciskanej klamki i wrzask Polski. Uderzył z impetem o ramę łóżka kiedy Feliks pociągnął go do góry. Złapał się za potylicę. Czemu to musiało tak dziadowsko boleć? I o co chodziło Felkowi? Nie wiedział, ale zaraz się dowie. Kiedy stanął z nim oko w oko, wypalił wreszcie:
-Szto?
Czknął i zerknął na kasłającego Polaka. W zasadzie to miło było patrzeć na tą zarazę zwijającą się z bólu. Fakt faktem, byli sąsiadami, wiele razem przeżyli, ale co z tego, skoro ten tak okrutnie go zostawił? Dla takich nie było miejsca w jego sercu. Dopóki Feliks go nie przeprosi i nie wróci do niego, będzie mu sukcesywnie działać na szkodę. Nienawiść to takie przykre uczucie, ale co poradzić?
-Wódka? Gdzie? Rozejrzał się. Dopiero po chwili zaskoczył, że chodziło mu o kapkę która mu się wylała na pościel. To było przez przypadek, w dodatku niedużo. Fakt faktem, że szkoda, ale trudno. Miał jeszcze prawie pół butelki, a do tego jeszcze cały zapas w szafie. Zerknął na butelkę w swojej dłoni. Miał nadzieję, że Polak wszystkiego nie wytrąbi. Mocno obawiał się, że tak się stanie, ale w końcu wręczył alkohol wyłożonemu na łóżku Felkowi.
-Ale zostaw trochę...
Popatrzył na parskającego konia. Takie sobie toto było, on miał ładniejsze. Co prawda nie na terenie szkoły, nie chciał odgapiać od Polaka, ale posiadał wspaniałe stado koni buddionowskich. To były prawdziwe konie... Majestatyczne, o idealnych proporcjach, łagodne, a do tego zdolne... Gdy tak wspomniał swoje konie i popatrzył na to cuś należące do Polaka, aż mu się ciepło na sercu zrobiło że oto znów okazał się lepszy od Polski...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Polska
Uczeń
avatar

Liczba postów : 29
Dołączył : 11/10/2012
Skąd : Warszawa~

PisanieTemat: Re: Pokój nr 6 - Feliks Łukasiewicz & Iwan Bragiński   Sro Lis 07, 2012 6:24 pm

Polak prychnął cicho, kiedy Iwan przycisnął dłoń do bolącego miejsca. Dobrze mu tak. Cóż, w mniemaniu Feliksa, Bragiński zasłużył sobie na każde cierpienie, przez to jak traktował kiedyś jego, Torisa, Eduarda, Ravisa i w ogóle wszystkich naokoło. Nienawidził go za to... Ale i tak razem pili. I musieli się znosić, mieszkając razem w jednym pokoju. Toris pewnie wyczułby już dawno niebezpieczeństwo, ale cóż... Jak się jest Łukasiewiczem, to nie ma się czego bać~ W końcu jest się najsilniejszym i najzajebistrzym na świecie.
BWAH! Przeprosi? Wolne żarty. Gdyby Polak to słyszał, zdechł by ze śmiechu. Nigdy, przenigdy, tak totalnie przenigdy nie przeprosiłby Iwana. A jeszcze bardziej nigdy by do niego nie wrócił. Blondyn był absolutnie pewien, że wszystko to wina Rosjanina - caaaałe zło na świecie. I dlatego uważał, że to Iwuś powinien przed nim klękać! Z resztą jak każdy... Ale on bardziej. Z pewnością tym razem, to fioletowooki udusiłby się, rechocząc, ale Feliks tak właściwie traktował to absolutnie poważnie.
Blondyn wziął butelkę od Bragińskiego i pociągnął dużego, 'szkolnego' łyka. Oczywiście, że nie wychlał by całej. Czym jak czym, ale alkoholem potrafił się dzielić nawet z wrogiem. Bo przecież lepiej się pije w towarzystwie niż samemu. Tak więc nie wypadało wszystkiego wyżłopać na raz, choć Rosjanin się nie mylił - Felek miał na to ogromną ochotę.
Oddał wódkę Iwanowi, założył ręce za głowę i powiedział:
- Wiesz co? - Zerknął na współlokatora, by upewnić się, czy ten uważnie go słucha. - Tak sobie dzisiaj kminiłem i kminiłem, i wykminiłem, że za kilka dni mam urodziny. Wiesz, co to oznacza? - Twarz Polaka rozjaśnił szeroki, może nieco podstępny uśmiech, a jego oczy błysnęły radośnie.
Miał nadzieję, że Iwan zgadnie, co tam wykontemplował, bo Łukasiewiczowi będzie potrzebna jego pomoc. Trzeba będzie wszystko tak ogarnąć, coby dyrcio się nie dowiedział. I będzie można wtedy zrobić melanż stulecia~ Bo każdy wie, że Felkowe imprezki są najlepsze.
Jeśli Feliks miał by pojęcie, co o Stokrotce myśli Bragiński, z pewnością nie wahałby się wydłubać mu oczu widelcem. Klaczka była dla niego najnajnajnajnajnajukochańszą przyjaciółką i nie zamieniłby jej na milion innych koni. Uważał, że jest najśliczniejsza, najmądrzejsza, najsłodsza, najlepsza, najfajniejsza, najzdolniejsza i w ogóle naj~ Ale nie ukrywajmy - chciałby mieć Stokrotkę i jeszcze dużo, dużo innych kucyków, ale nie miał kasy. Jego portfel o każdej porze dnia i nocy świecił pustkami, ostatnio chyba nawet Feliks przyuważył pajęczynę w środku. Ale kto by się tam tym przejmował, jak są procenty!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rosja
Uczeń
avatar

Liczba postów : 10
Dołączył : 03/11/2012

PisanieTemat: Re: Pokój nr 6 - Feliks Łukasiewicz & Iwan Bragiński   Pią Lis 09, 2012 2:36 pm

Iwan bacznie obserwował pijącego Feliksa. Fakt, że poprosił go o niewypicie całości mógł jeszcze bardziej go zdeterminować, by to zrobił. Odetchnął z ulgą, kiedy Polska oddał mu butelkę, jednak wciąż spodziewał się jakiegoś podstępu. Odebrał butelkę.
Nie miał pojęcia, czego Polska może chcieć od niego w związku ze swoimi urodzinami, zwłaszcza przez wzgląd na to, co o sobie nawzajem myśleli. Jednak sam ton Feliksa, sposób wypowiedzi i to, do kogo tą wypowiedź kieruje mógł wskazywać na to, że kroi się coś, co Bragiński lubił.
-Niet, co konkretnie?
Popatrzył na niego tępym wzrokiem. Cokolwiek by to nie było, trzeba się najebać. A Rusek był od tego specem. Pociągnął duszkiem kilka łyków i wręczył Polakowi butelkę. W zasadzie, jak tak pomyśleć, to Feliks był jedną z nielicznych osób, z którymi mógł tak siąść i się napić. Inni padali po krótkim czasie... To dość smutne, że jego jakby nie patrzeć wróg jest jednocześnie jedynym towarzyszem... Wszyscy zazwyczaj albo go unikali, albo ignorowali, albo dawali zdawkowe odpowiedzi... A Feliks słuchał... Wyśmiał bo wyśmiał, ale słuchał. W tej chwili jeszcze bardziej zatęsknił za starymi czasami. Westchnął.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Polska
Uczeń
avatar

Liczba postów : 29
Dołączył : 11/10/2012
Skąd : Warszawa~

PisanieTemat: Re: Pokój nr 6 - Feliks Łukasiewicz & Iwan Bragiński   Sob Lis 10, 2012 2:13 pm

Podstępu? Ze strony Feliksa? Ten gość jest zbyt krótkowzroczny, by móc cokolwiek uknuć. A mimo to, wciąż uważał, że wszyscy powinni zginać się przed nim wpół i być na każde skinienie. Niestety nie można mieć wszystkiego.
No tak, gdyby nie fakt, że nikt nie miał wystarczająco mocnej głowy dla Polaka, z wyjątkiem Bragińskiego właśnie, z pewnością Felek by go nie zapraszał. Ale fajniej się pije w towarzystwie niż samemu, a tak właśnie zwykle kończyły się imprezy Łukasiewicza, na których brakowało Iwana - on sam pił w jakimś kąciku do rana, podczas gdy wszyscy zdążyli już zaliczyć zgon.
- Trzeba będzie to oblać! - Wyjaśnił radośnie zielonooki. Mimo, że nie wyglądał, nie był zbyt szczęśliwy z faktu, że tylko rusek dorównywał mu w piciu. Fakt, wolałby już chlać z tymi pieprzonymi Niemcami, ale oni również odpadali przed nim. A przecież jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma. Tego zdążył się Feliks nauczyć przez całe swoje życie - a zwłaszcza podczas jego pobytu u Iwana.
Blondyn wziął butelkę od współlokatora i znowu się napił, po chwili oddając. Można powiedzieć, że alkohol pełnił u tych dwojga fajkę pokoju - niby się nienawidzą, ale jak jest okazja do picia, następuje zawieszenie broni i zgoda. Do czasu kiedy procenty się skończą... Lub obaj będą tak najebani, że nie będą w stanie myśleć względnie racjonalnie. No i Łukasiewicz był jedną z niewielu osób, które się Iwana nie bały - więc chcąc nie chcąc, byli na siebie skazani.
- Tak sobie też kminię, że trzeba by coś obczaić. Tak jakby sprosić wszystkich i napić się razem.
Tak, tak - imprezki to coś, co Felek lubi. Dusza towarzystwa się znalazła. No i już nawet nie obchodziło go, czy Dyrcio ich nakryje. Co tam kara, odbębni się. Ważne, żeby był melanżyk~ To, co trzeba było załatwić, to alko i towarzycho. Jeśli chodzi o to pierwsze, w pokoju 6. walało się tego w chuj. A o to drugie... Cóż, mógłby być problem. W końcu wszyscy wiedzą, co oznacza picie z Rosjaninem i Polakiem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Pokój nr 6 - Feliks Łukasiewicz & Iwan Bragiński   

Powrót do góry Go down
 
Pokój nr 6 - Feliks Łukasiewicz & Iwan Bragiński
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Pokój Snów
» Pokój Marzeń
» Pokój Czterech Pór Roku
» Pokój Śmiechu
» Pokój Zakochanych

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
World Academy :: Akademia W. :: Akademik :: Bursa dla panów-
Skocz do: